Reklama
Reklama

Mężczyzna po dopalaczach na placu Bernardyńskim: "krzyczał, rzucał się"

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Google Street View
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Google Street View

Zdaniem naszego czytelnika, to kolejny przypadek w tym miejscu.

- Znowu ktoś padł po dopalaczach na rynku Bernardyńskim. Wczoraj o godz 21.00 na rynku Bernardyńskim leżał gościu. Krzyczał, rzucał się. Była policja i karetka. Tam non stop ktoś pada po tych dopalaczach. Policja nie reaguje, coś tam się dzieje - napisał do nas czytelnik.

Kiermasz książek Grupy Wydawniczej Media Rodzina. Książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych za 5, 10, 15 zł! Sobota, 12.09, godz. 10-15. Skórzewo, ul. Poznańska 102, magazyn Media Rodzina
REKLAMA

Iwona Liszczyńska z policji potwierdza, że funkcjonariusze w niedzielny wieczór dostali zgłoszenie z placu Bernardyńskiego. - Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Prawdopodobnie był po za zażyciu środków psychoaktywnych - mówi. Sprawa jest wyjaśniana.