Reklama
Reklama

Przed przychodniami i szpitalami płoną znicze. "Dla pacjentów, którzy zmarli przez niewydolność systemu"

Kalisz | fot. Maciej Tomczak / FB
Kalisz | fot. Maciej Tomczak / FB

Ale nie tylko dla nich.

- 2 listopada zapalamy znicze pod szpitalami i przychodniami. Dla pacjentów, którzy zmarli przez niewydolność systemu. Dla naszych kolegów i koleżanek medyków, którzy zginęli z przepracowania i braku środków ochrony osobistej. Dla systemu, który właśnie ostatecznie się zawalił - informują organizatorzy akcji z Porozumienia Rezydentów.

Kiermasz książek Grupy Wydawniczej Media Rodzina. Książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych za 5, 10, 15 zł! Sobota, 12.09, godz. 10-15. Skórzewo, ul. Poznańska 102, magazyn Media Rodzina
REKLAMA

- Nie możemy pogodzić się ze stratą i poczuciem, że można było jej uniknąć, dzięki odpowiednim przygotowaniom. Czujemy się oszukani przez rząd. Brakuje leków, brakuje środków ochrony osobistej, brakuje procedur, brakuje ludzi. Brakuje wszystkiego. Z pompą ogłaszane są podwyżki wynagrodzeń za walkę z CoViD, których nikt dotąd nie widział. Domagamy się natychmiastowych zmian w ochronie zdrowia dla dobra pacjentów. Chcielibyśmy otrzymać wsparcie, a czujemy się pozostawieni sami sobie - dodają.

Pierwsze znicze już pojawiły się przed polskimi szpitalami, a także m.in. przed Ministerstwem Zdrowia. W Wielkopolsce światełka zapalono m.in. w Kaliszu.