Reklama
Reklama

Śmierć młodego poznaniaka w trakcie interwencji służb. Co się stało?

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Pogotowie Ratunkowe Poznań / FB
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Pogotowie Ratunkowe Poznań / FB

O sprawie poinformował nas Czytelnik.

Zdaniem naszego Czytelnika, młody człowiek został "zabity" na ulicy Dąbrowskiego, w rejonie Ogrodów, przez policjantów z poznańskich Jeżyc. - Funkcjonariusze zostaną pozwani o nadużycie władzy oraz spowodowanie utraty życia - napisał.

Kiermasz książek Grupy Wydawniczej Media Rodzina. Książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych za 5, 10, 15 zł! Sobota, 12.09, godz. 10-15. Skórzewo, ul. Poznańska 102, magazyn Media Rodzina
REKLAMA

Łukasz Paterski z poznańskiej policji opisuje nam, jak wyglądała sobotnia interwencja. - W sobotę około 12.00 policjanci otrzymali zgłoszenie z ulicy Miłej od ratowników medycznych, którzy udzielali pomocy leżącemu na ziemi, pobudzonemu mężczyźnie prawdopodobnie pod wpływem środków odurzających - mówi. - W pewnym momencie miał on stać się agresywny wobec ratowników. Policjanci interweniowali i udzielili im pomocy - dodaje.

30-latek trafił do karetki pogotowia, a ratownicy z uwagi na stan mężczyzny zabrali go do szpitala. - W trakcie przewozu miał on stracić przytomność. Ratownicy przywrócili mężczyźnie funkcje życiowe jeszcze w karetce. W szpitalu sytuacja się powtórzyła i pomimo udzielonej pomocy 30-latek zmarł. Ciało decyzją prokuratora zabezpieczono do badań sekcyjnych - kończy.