Reklama

Region. Znęcał się nad kotem, został skazany

fot. Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy Dla Zwierząt Help Animals / FB
fot. Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy Dla Zwierząt Help Animals / FB

O tej sprawie pisaliśmy już w maju.

Właśnie w maju do Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals trafiło nagranie pokazujące mężczyznę znęcającego się nad kotem - zwierzę było szarpane, bite i kopane. Świadek powiadomił o tym zdarzeniu policję. Po interwencji funkcjonariuszy kot został uratowany i trafił pod opiekę weterynaryjną.

Jak informuje stowarzyszenie, właśnie zapadł wyrok w tej sprawie. - W ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślono, że Daisy ważyła zaledwie około 2 kg. Była młodą, bezbronną kotką prowadzoną na smyczy, która nie miała żadnych szans w starciu z dorosłym mężczyzną. Nagranie nie pozostawiło wątpliwości - było to brutalne i wyjątkowo okrutne potraktowanie niewinnego zwierzęcia. Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, że jego zachowanie było reakcją na rzekomą agresję kotki. Twierdzeniom tym przeczy zgromadzony materiał dowodowy, w tym nagranie oraz zeznania świadka. Na nagraniu wyraźnie widać, że Daisy porusza się na ugiętych łapkach, boi się mężczyzny i próbuje oddalić się od źródła zagrożenia. Sąd przypomniał również fundamentalną zasadę wynikającą z ustawy o ochronie zwierząt: "Zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę." Podkreślono, że żadne zwierzę nie zasługuje na przemoc, a człowieka obowiązuje nie tylko prawo, ale również elementarne zasady humanitaryzmu. Przy wymiarze kary Sąd uwzględnił także dotychczasową karalność oskarżonego, uznając, że kara bezwzględnego pozbawienia wolności jest adekwatna do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu - Czytamy.

Mężczyzna został skazany na 8 miesięcy więzienia, a dodatkowo dostał 10-letni zakaz posiadania zwierząt i musi wpłacić 5000 złotych nawiązki na rzecz kaliskiego stowarzyszenia. Wyrok nie jest prawomocny. - Daisy jest dziś bezpieczna, otoczona miłością i troską. Choć nic nie cofnie cierpienia, którego doświadczyła, mamy nadzieję, że ten wyrok będzie kolejnym wyraźnym sygnałem, że krzywdzenie zwierząt spotyka się z realnymi konsekwencjami - podkreśla Help Animals.