Reklama
Reklama

Są zarzuty dla sędzi jeździeckiej. Miała bić konie podczas nieobecności właścicielki

fot. Fundacja VIVA FB
fot. Fundacja VIVA FB

O tej sprawie pisaliśmy na epoznan.life pod koniec sierpnia.

Jak przekazuje Polska Agencja Prasowa, Aleksandrze Ch. postawiono zarzut znęcania się nad końmi sportowymi. Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta biła dwa konie rękoma i batem, a także je kopała. Sędzia jeździecka nie przyznaje się do winy, nie składała też wyjaśnień. Decyzją sądu kobieta nie może wykonywać zawodów związanych z wykorzystywaniem koni. Grozi jej do 3 lat więzienia.

Przypomnijmy, właścicielka stajni spod Konina umieściła na grupie miłośników koni w mediach społecznościowych nagranie z kamery monitoringu zamontowanej w jej obiekcie. Widać na nim, jak opiekująca się końmi kobieta bije je i kopie. Właścicielka upubliczniła nagranie, informując, że wyjechała na urlop, a opiekę nad końmi powierzyła, wydawało jej się, właściwej osobie - sędzi jeździeckiej, którą zna od około roku.

Gdy właścicielka wróciła, opiekunka w jej obecności kopnęła konia, a innego miała wcześniej skopać w boksie. Właścicielka wyprosiła ją ze stajni i postanowiła przejrzeć nagrania z monitoringu. Tym bardziej, że opiekunka dziwiła się reakcji właścicielki, mówiąc, że to normalne zachowanie przy nadzorze koni sportowych. Jej zdaniem trzeba je bić.

Polski Związek Jeździecki o sprawie powiadomił prokuraturę. Sędzię zawieszono w prawach zawodnika i sędziego.